Jak wsiedlać z sukcesem
Artykuł dodano 17.10.2007
W żyłach trzech tysięcy dzisiejszych żubrów Bison bonasus płynie krew jedynie dwunastu przodków. Stąd odpowiednie krzyżowanie osobników jest jednym z warunków trwałości gatunków. Populację bieszczadzką zasila się osobnikami pochodzącymi z innych hodowli. Czy na pewno we właściwy sposób?
Ten powszechny niegdyś gatunek, którego korzenie wywodzą się z południowej Azji, zasiedlał całą strefę klimatu umiarkowanego Azji i Europy. Presja człowieka i powodowane prze niego zmiany w środowisku przyrodniczym stały się główna przyczyną zmniejszania się zasięgu oraz drastycznych zmian ilościowych. W warunkach polskich te niekorzystne zjawiska doprowadziły do tego, że w 1919 roku na terenie Puszczy Białowieskiej przetrwała jedynie jedna wolno żyjąca sztuka i kilkanaście żubrów w ogrodach zoologicznych i rezerwatach - wszystkie pochodzące z Puszczy.
Działania przyrodników i leśników pozwoliły zachować i odbudować ten gatunek. Obecnie światowe stado żubrów liczy ponad trzy tysiące osobników. Restytucja żubrów po pierwszej „zagrodowej" fazie przerodziła się w hodowle wolnościową poprze reintrodukcję stad w wybrane środowiska przyrodnicze.
Pewnym problemem było występowanie w stadach żubrzych osobników posiadających domieszkę genów podgatunku kaukaskiego (Bison bonasus caucasicum). Zdecydowano te dwie linie rozdzielić. W Polsce dla hodowli żubra linii białowiesko-kaukaskiej wybrano Bieszczady, w których zwierzęta te pojawiły się w 1963 roku. Obecnie żyją one w dwóch oddzielnych subpopulacjach wschodniobieszczadzkiej i zachodniobieszczadzkiej, licząc łącznie ok. 240 osobników.
Obecna sytuacja stwarza problem niemożności uniknięcia kojarzeń w pokrewieństwie. Jedynym wyjściem z sytuacji jest introdukcja zwierząt poprzez import z zagranicznych ośrodków hodowlanych odseparowanych przestrzennie od naszych populacji żubrów.
W oparciu o Księgę Rodowodową w zagranicznych ośrodkach hodowlanych wyselekcjonowano osobniki, które mogłyby wzmocnić karpacką populację żubrów. To działanie poprzedza zakładaną introdukcję żubra w całych Karpatach, od Rumunii po Polskę.
W ramach tego programu od 2004 roku w Bieszczady trafiło nieodpłatnie 7 żubrów ( w tym cztery samce).
Obserwacje poczynione w pierwszym okresie wsiedlania żubrów pochodzących z innych ośrodków, pozwalają na sformułowanie wniosków, które mogą być przydatne przy dalszej realizacji programu. Budowa hierarchicznego, dużego stada z udziałem niewielkiej liczby zwierząt z ośrodków hodowlanych, może być problematyczna. Niewątpliwym błędem jest wprowadzanie do populacji wolnożyjącej niewielkich grup zwierząt lub pojedynczych osobników. Przywiezione z ogrodów zoologicznych różnią się istotnie zachowaniem. Brak im charakterystycznej dla zwierząt obawy przed człowiekiem. Żubry po wypuszczeniu z zagrody lgną do ludzi i nawet po kilku latach przemieszczają się pojedynczo lub na obrzeża stad.
Asymilacja ze stadem jest długotrwała, a niekiedy nieosiągalna, szczególnie w przypadku samców, które wykazują zdecydowanie mniejszy instynkt stadny. Wprawdzie powinny one odnosić znacznie większy sukces reprodukcyjny niż samice (byk kryje kilkanaście krów), jednakże bykom wyalienowanym ze stada trudno uzyskać status dominantów i stać się reproduktorami.
Z obserwacji wynika, że krowy dużo szybciej przyłączają się do stad, co ma znaczenie nie tylko ze względów rozrodczych. Szybkie przyłączenie do stada to większa szansa przeżycia (drapieżniki, kłusownictwo), szybsze i lepsze rozpoznanie żerowisk, ostoi osłonowych itp.
Aby osiągnąć lepszy i szybszy efekt wzbogacenia puli genowej niezbędne jest wypuszczanie na wolność stad większych, o utrwalonej strukturze socjalnej. W tym celu zwierzęta winny przebywać w dużych zagrodach przez okres dłuższy (1 -1,5 roku), aż ukształtują się pierwsze wzajemne relacje w stadzie. Wydaje się, że takie wstępnie ukształtowane stado winno łatwiej „wtopić się" w struktury stad wolnych.
Przyjęcie tej propozycji wymaga jednak istotnych zmian organizacyjnych:
- oparcia programu na dużych zagrodach
- zwiększenia liczby importowanych zwierząt
- przeorientowania środków pomocowych z NFOŚiGW lub Ekofunduszu z finansowania opieki i badań nad żubrami na hodowlę „Przejściowo zagrodową"
- rozpoczęcia badań genetycznych populacji wolno żyjących.
Powyższy temat winien być priorytetowym działaniem organów i służb ochrony przyrody.
Więcej w LAS POLSKI 15-16/2007















