Niedźwiedź atakuje na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego
Artykuł dodano 29.04.2010
W ciągu ostatnich kilku dni agresywny niedźwiedź już trzy razy zaatakował zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie granicy na obszarze Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Pierwszy atak miał miejsce 22 kwietnia br. w okolicach Łysej Polany, następny kilka dni później 27 kwietnia. W obu przypadkach ofiarami niedźwiedzia byli pracujący tam słowaccy drwale- jeden z nich walczy o życie w szpitalu. Wczoraj 28 kwietnia zwierzę zaatakowało konia stojącego w zaprzęgu, tym razem po polskiej stronie granicy. Udało się je spłoszyć robotnikom i przybyłemu na pomoc podleśniczemu z TPN.
Przypuszcza się, że niedźwiedź zachowuje się agresywnie, ponieważ może być ranny albo był dokarmiany przez ludzi i się ich nie boi. Dzikie niedźwiedzie trzymają się w odległości co najmniej 150 metrów od ludzi, ten natomiast przekraczał odległość nawet 3 metrów. Jako jedną z przyczyn wymienia się także fakt, że niedźwiedź może mieć po prostu naturę zabójcy. Jednocześnie podkreśla się jednak, że zdarza się to niezwykle rzadko.
Przy wejściu do TPN znajdują się ostrzeżenia dla turystów. Zaleca się, by nie wchodzili oni na teren Parku w pojedynkę i nie zbaczali z wytyczonych szlaków, ponieważ niedźwiedź ten nie jest oznakowany i nie wiadomo, gdzie się znajduje. Pracownicy Parku rozpoczęli już patrole dwójkowe i planują złapanie niedźwiedzia do specjalnie przygotowanej klatki. Schwytane zwierzę zostanie następnie na krótko uśpione, w celu określenia jego wieku i płci, przeprowadzenia badań genetycznych, a także oznakowania. Potem odzyska wolność. Pracownicy Słowackiego TPN uzyskali natomiast zgodę na jego odstrzelenie.
Źródło: www.tvn24.pl
Opracowała: Marta Kisiel















