Powódź niszczy lasy
Artykuł dodano 26.05.2010
Wezbrane rzeki zalały tysiące hektarów lasów, powaliły drzewa. Zniszczone są nie tylko szlaki zrywkowe i budynki, ale także tereny leśne. Straty liczone są w milionach złotych. Leśnicy śpieszą z pomocą miejscowej ludności w walce z żywiołem.
Do obszarów najbardziej zniszczonych przez powódź zalicza się RDLP Kraków - zalanych zostało 12 tys. ha drzewostanów. Powódź uszkodziła tam 80 km dróg leśnych oraz aż 300 km szlaków zrywkowych. Woda dotarła też do szkółek leśnych. Straty oblicza się na 8 mln zł. Podobnie oceniają straty leśnicy z RDLP Krosno.
Najgorsza sytuacja jednak ma miejsce w RDLP Katowice. Na terenach górskich woda spowodowała osuwiska, zamulenia dróg, a także zniszczenia przepustów. Natomiast na nizinach zalane są uprawy leśne i młodniki. Tysiące hektarów drzewostanów znajduje się pod wodą, więc w niedługim czasie rozpoczną się z tego powodu procesy chorobowe.
Na Dolnym Śląsku, jak podają wstępne szacunki- 9600 ha lasów zostało podtopionych lub w całości zalanych. W dyrekcji toruńskiej pod wodą znalazło się 446 ha lasów. W łódzkich lasach woda pochłonęła kilkaset hektarów drzewostanów, w lubelskich - ok. 100 ha.
Leśnicy z objętych powodzią dyrekcji pomagają umacniać wały, prowadzą zbiórki dla powodzian, udostępniają budynki na przechowanie zwierząt. Umożliwiają ludziom i zwierzętom transport na tereny wyżej położone poprzez otwieranie w lesie szlabanów. Dostarczają także położonego na terenach leśnych piasku, który pomaga służbom przeciwpowodziowym w umacnianiu wałów. W RDLP Toruń uruchomiono stały, całodobowy dyżur w biurze oraz siedmiu nadleśnictwach.
Leśnicy włączają się także w pomaganie mieszkańcom na terenach zagrożonych zalaniem. Nadleśniczowie z RDLP Zielona Góra są członkami powiatowych sztabów zarządzania kryzysowego. Włączają się w przygotowania do przejścia fali powodziowej. Udostępniają również środki transportu LP w celu patrolowania zagrożonych terenów.
Źródło: www.lp.gov.pl
Opracowała: Marta Kisiel















